
Kolejne restrykcje w diecie sprawiają, że nasza kreatywność się uwalnia :) Jak pokochałam omlet marchewkowy, to okazało się, że jajka muszą iść na jakiś czas w odstawkę. Ale nie ma tego złego. Po kilku nieudanych próbach wreszcie znalazłam swoją wersję omleta bez jajek, która pasuje do dżemów i owoców.
Przygotowanie: 20 min
Danie na 7 placuszków
Składniki:
- 1 banan
- 3/4 szklanki mąki kasztanowej
- 1/4 szklanki mąki kokosowej
- pół szklanki wody
- cynamon do smaku (opcjonalnie)
- łyżka oleju kokosowego do smażenia
Banana obieramy ze skórki i rozgniatamy w miseczce na jednolitą masę. Do miski dodajemy obie mąki i cynamon. W tym czasie rozgrzewamy na patelni olej kokosowy. Do masy dolewamy ostrożnie wodę, aby uzyskać konsystencję trochę bardziej gęstą niż ciasto naleśnikowe. Wszystko mieszamy na jednolitą masę i łyżką wylewamy na rozgrzaną patelnię formując niewielkie placki. Smażymy na małym ogniu z jednej i z drugiej strony (trzeba pilnować, bo łatwo się przypalają). Świetnie smakują z truskawkami, a banan sprawia, że nie trzeba w ogóle dosładzać.
urocze te placuszki :) na pewno są pyszne
OdpowiedzUsuńWarto spróbować, mąka kasztanowa nadaje fajny smak potrawom :)
Usuńświetne placuszki!
OdpowiedzUsuńmuszę w końcu kupić mąkę kasztanową! :)
OdpowiedzUsuń